3x11
Home [<< Pierwsza] [< Poprzednia] [Następna >] [Ostatnia >>]
Strona 1 z 4
Zapasy Borygo w plecakach uzupełnione, więc temperatura 2C nam nie straszna.
Zaczynamy od razu od solidnego podjazdu pod Cienków, który rozgrzewa nas skutecznie i szybko układa śniadanie w bebechach.
A to jeszcze nie koniec wspinaczki...
Wreszcie koniec betonowego 'w górę'. Podziwiamy widoki...
...i chmury, które czają się tam, gdzie mamy zamiar dojechać.
Wbijamy się w teren i żółtym przez Cienków kręcimy w kierunku Gawlasu.
Lajtowa prawie końcówka żółtego po drodze ppoż.
Chmury zniknęły. Czy też raczej zmieniły stan skupienia.
Jeszcze trochę walki z kamieniami w lesie...
...i przekraczamy 1000 m npm, gdzie robi się po prostu... zajebiście.
...
...
Normalnie, jak w bajce.
Docieramy na Gawlas, który wygląda prawie jak Babia zimą.
Po drugiej stronie pasma podobnie. Skrzyczne też przystrojone na biało.
Jazda idzie mi średnio, bo co chwila zatrzymuję się, aby strzelić fotę...
...
Zaczynamy walkę z Magurką.
Im wyżej, tym grubsza warstwa szadzi.
...
...
...
Warunki do jazdy są po prostu idealne. Zero błota i twarda zmarznięta ziemia.
Mocno zimowy, krótki odcinek w cieniu. Tu dla odmiany nogi się rozjeżdżają.