Zdjęcie 31
z 45
Tak więc Hyrcę osiągnęliśmy bardzo sprawnie, bez szkód w sprzęcie. Za to ze szkodą w cielesności, bo na zjeździe do Salmopola moje żebra i piszczel spotkały się gwałtownie z kamieniem... Ale co mnie nie zabije, to mnie wzmocni. :)