Szczyrkowanie po raz drugi
Home [<< Pierwsza] [< Poprzednia] [Następna >] [Ostatnia >>]
W tak piękny, słoneczny dzień nie ma co się na wstępie męczyć... :)
61,0 KB
Bez porównania niebo wygląda lepiej niż 3 tygodnie wcześniej.
97,4 KB
A i widoczność lepsza, choć, jak to latem, trochę przymglona...
89,7 KB
Przed podjazdem na Kopę Skrzyczeńską Piotrek stwierdza brak bidonu. Więc czekam i focę.
41,6 KB
Operacja poszukiwania zakończona sukcesem.
97,1 KB
Walczymy dalej.
79,8 KB
Gowlast pokonany. Przed nami Magurka Wiślana.
94,8 KB
Dolina Leśnianki.
91,9 KB
Za nami Gowlast i nieśmiertelne Skrzyczne.
82,5 KB
Widoki zapierają oddech. Aż chce się zawrócić. :)
209 KB
Zmasakrowana Hala Barania tym razem od Magurki.
117 KB
Jedno z niewielu ocalałych drzew.
99,3 KB
W sumie chciałbym tu wtedy być... Tak ze 100 m od granicy wiatrołomu...
126 KB
Wciąż nie uprzątnięty kawałek na Baranią pokonujemy chaszczami po trawersie.
196 KB
Potem jeszcze kawałek do góry...
103 KB
... i w dół niebieskim do Wisły. Początek był mocno zniechęcający, potem zrobiło się lepiej...
84,2 KB
... potem znów gorzej...
98,9 KB
... aż wreszcie to, co Tygrysy lubią najbardziej. :)
172 KB
Sama końcówka niebieskiego...
95,8 KB
... bardzo widokowa i bardzo błotna...
178 KB
... krzyżując się co chwila z Białą Wisełką.
186 KB
Wskoczyliśmy na asfalcik i lajtowo, 40 km/h, dojechaliśmy do J. Czerniańskiego.
118 KB
Przez tamę i do Wisły.
56,1 KB
Postanowiliśmy zdobyć Trzy Kopce żółtym. Dało radę, ale to była godzina asfaltu wciąż pod górę w pełnym słońcu (z chwilkami cienia)...
134 KB
Trzy Kopce, tym razem bez burzowych widoków.
70,9 KB
Rach ciach i zielonym zjeżdżamy do asfaltu i kierujemy się do Brennej.
82,8 KB
Uzupełniamy niezbędne kalorie i witaminy, gdy nagle słychać grzmoty. Od strony Wisły napada nas burza, przemyka bokiem i wali prosto tam, gdzie my - w kierunku Błatni.
126 KB
Ponieważ burza nas postraszyła i olała ;), ruszamy za nią w pogoń.
111 KB
Niestety zielony na Błatnię nie pozwala nabrać żadnej prędkości...
67,8 KB
Gdy po ponad godzinie wspinaczki docieramy na Błatnię, burza ma sporą przewagę. Pozostały tylko kałuże i błocko.
75,9 KB