Szczyrk 10-11.07.2004
Domek [<< Pierwsza] [< Poprzednia] [Następna >] [Ostatnia >>]
Pół godziny po opuszczeniu domu zobaczyliśmy znak. Przyszło mi do głowy, że to może być Znak i może nie powinienem kusić losu tydzień przed urlopem...
48,5 KB
Po kilku następnych Znakach i 3 godzinach spoglądaliśmy jednak z balkonu na nasz następnodniowy 1257-o metrowy cel.
62,3 KB
Przy kurczaku, niestety lepiej wyglądającym niż smakującym, zostały omówione warianty jutrzejszej trasy.
57,5 KB
Ponieważ chcieliśmy im wszystkim pokazać, że my nie całkiem buraki rekreacyjne, postanowiliśmy zdobyć szczyt za pomocą dziesięciokilometrowego podjazdu. :) Więc w górę...
64,5 KB
Dobra, następny kawałek przejechany... :)
65,4 KB
Hmmm, następny kawałek, jeszcze nie przejechany...
136 KB
Ponieważ kilometry w górę ciągnęły się i ciągnęły, było kilka postojów, by złapać odd... piękny widoczek :).
92,6 KB
Jakoś optymistyczniej patrzeć w dół... :)
68,4 KB
Znów spojrzenie za siebie...
113 KB
Panorama nr 1. Widok z Hali Skrzyczeńskiej.
308 KB
Panorama zrobiona. Czas ruszać, dla odmiany w górę :).
65,2 KB
Jesteśmy już zdecydowanie wyżej niż niżej :).
92,6 KB
Panorama nr 2. Co więcej, widać już cel i droga zaczyna być bardziej płaska...
552 KB
Radości nie było końca... :)
120 KB
Tu musiała stać się jakaś Katastrofa.
130 KB
Wreszcie szczyt! Dokonaliśmy tego - on, czyli Darq...
80,3 KB
... i ja, czyli ja :).
71,0 KB
Dla odmiany bez panoramy :). Ale jakieś widoczki być muszą - Żywiec i Jezioro Żywieckie.
62,5 KB
A tu widoczek na Szczyrk i Bielsko-Białą.
83,3 KB
Jakaś grupa Oazowa poprosiła o jedno zdjęcie... Szybko okazało się, że owszem, zdjęcie jedno, ale kilkoma aparatami... :)
82,5 KB
Przystąpiłem więc do działania, powstał jednak problem z krótkim tarasem widokowym i nie pasującą do niego ogniskową niektórych aparatów... :)
28,9 KB
Darq szpanersko opuścił taras...
82,9 KB
...pokręciliśmy się jeszcze tu i tam...
114 KB
...i wreszcie ruszyliśmy w dół!
68,1 KB
Fiuuuuu...
56,7 KB
Dość szybko stała się pierwsza Awaria. Co dziwniejsze, podczas zjazdu.
141 KB
Na szczęście i tak trzeba było zsiąść z rowerów, aby dostać się na Malinowską Skałę ;).
76,4 KB
Nie ma tego złego... Naprawiając awarię spotkaliśmy grupkę z Łodzi. Tak to podprowadzenia integrują rowerzystów :).
60,8 KB
Tego na pierwszym planie spotkaliśmy ze 2-3 razy. Komplet ochraniaczy, integral (po lewej), jakiś niezły full, ale ani razu nie widzieliśmy go w akcji... (ciąg dalszy 7 zdjęć dalej)
110 KB
My na Skale chwilę pogadaliśmy, pojedliśmy...
114 KB