1 dzień z MTB Trophy na lajtowo...
Home [<< Pierwsza] [< Poprzednia] [Następna >] [Ostatnia >>]
Zamierzenie jest takie - przejechać trasę pierwszego dnia MTB Trophy. Ale amatorsko, więc stosując pewne ułatwienia. I w drugą stronę.
77,2 KB
Więc znów znajome widoki...
99,7 KB
...czyli kamorzasta droga na Małe Skrzyczne.
95,1 KB
I inne...
98,2 KB
Zielony Kopiec - drugie, po Malinowskiej Skale, krótkie zpieszenie.
80,9 KB
58,1 KB
Ogólnie rzecz biorąc, gdzieś tam będę się kręcił.
45,9 KB
Wjeżdżam w nieznane. Skręcam z żółtego szlaku w drogę mającą ominąć trawersem Baranią Górę.
93,3 KB
Droga jest raczej maratonowa. Szeroka, gładka...
125 KB
...i ciągnie się...
57,7 KB
...w nieskończoność.
72,2 KB
Tak w ogóle, to według najnowszej mapy Compassu tej drogi nie ma. Myślałem, że będę błądzić po ścieżynach i dróżkach, ale taka szutrówka trawersuje caluśką Baranią i wylatuje tuż pod schroniskiem Przysłop. Nówka sztuka.
83,5 KB
Nie tracę czasu na schronisko i grzeję dalej czerwonym. Zaczyna mnie martwić niebo...
72,2 KB
I słusznie. Pierwsza ulewa dorwała mnie tuż przed Muszynką i spędziłem 20 minut pod świerczkiem. Potem dróżkami zamienionym w strumyczki udało się mi dotrzeć do Istebnej, gdzie już pod "dachem" docieplam się i czekam następne 30 minut...
113 KB
Deszcz zelżał, więc szybko wpadam na właściwy trop. Definitywnie jestem na dobrej drodze...
119 KB
Kolejne schronienie przed deszczem.
103 KB
Jednak po parunastu minutach znudziłem się i napieram dalej mimo deszczu. Udaje się mi nawet zrobić fotkę w krótkiej bezdeszczowej przerwie.
45,6 KB
W błocku i deszczu docieram do czerwonego na przełęczy Łączecko. A tu rozświetla się słoneczko.
151 KB
Widoki dają nadzieję, na pozostawienie opadów za sobą. A tak w ogóle, pokrowiec przeciwdeszczowy w plecaku to genialna rzecz. :)
75,1 KB
Jednak równowaga musi być. Brak wody w powietrzu jest rekompensowany nadmiarem wody na ziemi. Właściwie nie ma jak tego omijać - trzeba jechać środkiem i starać się nie zatrzymać. :)
133 KB