Wyczerpujące trasowanie
Home

39,2 km - AVS 9,7 km/h - Vmax 42,1 km/h - 1393 m przewyższeń
6 kółek - 28,5 km - AVS 13,6 km/h - Vmax 45,5 km/h

Ta miejscówka nie oferuje żadnych udogodnień w górę. Zaczynamy więc od podjazdu.
Pierwszy podjazd do połowy góry i na rozgrzewkę Dolce Vita. Szybko się można na niej rozgrzać.
Drugi raz już na sam szczyt Ślęży. I tak po 15 latach ląduję w miejscu, gdzie praktycznie zacząłem jeździć po górach... Uzupełniamy płyny i kolejna trasa.
Czerwony do traktu Bolka. Bardzo snejkogenny.
Szybka zmiana dętki, trochę kręcenia traktem i znów Dolce Vita.
A potem przerzucamy się na sąsiednią górę. Też najpierw do połowy i Gangster.
A potem znów na górę.
Na drugim planie rezerwat przyrody Góra Radunia. Na pierwszym planie w kawałkach też. A w internecie czytam: 'W rezerwacie występują niezwykle rzadkie i chronione rośliny naczyniowe (183 gatunki) oraz paprocie. Na stoku góry znajduje się zespół leśny świetlistej dąbrowy z dominującym dębem bezszypułkowym. Od 2017 r. zmieniono przebieg szlaku, tak aby omijał rezerwat. Działanie miało na celu zlikwidowanie ruchu turystycznego jaki przewijał się przez rezerwat, który powodował wydeptywanie cennych muraw na szczycie góry oraz stwarzał zagrożenie pożarowe'. No teraz to mucha nie siada.
Szykujemy się do kolejnej ścieżynki.
Najpierw trochę błądzimy, bo zapędzamy się za bardzo malowniczym singlem...
...aż wreszcie trafiamy na Tajemną.
Równie malownicza i świetna.
Czeka nas trochę pedałowania dookoła Raduni.
Plan był, aby jeszcze raz wbić się na szczyt, ale obu nas tak odcięło, że ledwo wbijamy się czerwonym do traktu Bolka i docieramy do żółtego. Kierownik przypomina sobie na szczęście o przelocie tuż obok głównej drogi, który to przelot okazuje się bardzo zacny na koniec dnia. Fura i przerzut do Srebrnej. Bardzo zacna miejscówka. A ponieważ relatywnie blisko, muszę zaglądać tu częściej, bo tutejsze trasy są mało zrównoważone...
Dzisiaj podjazdy będą wspomagane, choć pierwszy, na rozruszanie, robimy po staremu.
A potem już klasycznie - Tarpany i zwiedzanie nowych i starych tras na Srebrnej.
Po w sumie 6 przelotach, 1 hamburgerze zdecydowanie lepszym niż w BB i paru litrach płynów mamy dosyć. Fura i do domu.