Barania Góra i Wielka Racza
Domek [<< Pierwsza] [< Poprzednia] [Następna >] [Ostatnia >>]
... tak nas zapewniała spotkana pani z dzieciątkiem. Inna miała nawet dzieciątko w wózku.
179 KB
Soczek, piwko, kiełbaska, oscypek, czyli przełęcz Kubalonka (761 m).
116 KB
Ponieważ po poprzedniodniowym zwiadzie Piotrek stwierdził, że czerwony na Stecówkę jest nieciekawy, pojechaliśmy świeżo wyasfaltowaną przez byłego prezydenta drogą.
99,3 KB
Na Stecówce nawet nie usiedliśmy, bo asfalcik z Kubalonki przeleciał szybko.
156 KB
Kawałeczek szlakiem...
56,3 KB
... zakończonym strumyczkiem...
88,5 KB
... i wskakujemy na asfalt w kierunku Przysłopu.
114 KB
Jakiś czas potem podziwiamy widoczki z jednego z najbrzydszych schronisk, jakie widziałem.
132 KB
My się regenerujemy...
103 KB
... a trzy Spece wygrzewają się na słonku.
120 KB
Ta, no... pamiątkowa fotka. :)
147 KB
Dalej nie jest łatwo.
96,4 KB
Choć piesze wycieczki rodzinne udaje się nam wyprzedzić.
122 KB
Ale przed nami jeszcze dłuuuga droga.
180 KB
Wreszcie coś, po czym da się jechać. Szczególnie na fullu z aktywnym zawieszeniem. :)
173 KB
Jeszcze odrobina wysiłku...
92,5 KB
... całkiem niewiele...
160 KB
... i osiągamy szczyt Baraniej Góry (1220 m).
122 KB
Wycinek widoczku z wieży na Baraniej.
110 KB
Ja na górze, oni na dole.
121 KB
Stamtąd przyjechaliśmy.
64,6 KB
Ja na dole, oni na górze.
102 KB
Niecierpliwie stoję i czekam, aż chłopaki się zbiorą.
140 KB
Bo zjazd zapowiada się atrakcyjnie.
90,4 KB
I atrakcyjny jest.
101 KB
Wielka szykana. Mieliśmy o niej info na Baraniej.
155 KB
Zaczynamy obejście, kierując się wskazówkami otrzymanymi na szczycie: wąsko, stromo...
144 KB
... druty...
193 KB
... i tak kilkanaście minut.
189 KB
Cała hala Barania legła pokotem. :(
136 KB