Home [<< First] [< Previous] [Next >] [Last >>]
of 4
Jura - Podzamcze 2004
Było warto.
107 KB
Jakby jeszcze było słońce...
94,3 KB
Kto to: drapie się, gdzie go nie swędzi? Taternik :).
70,7 KB
Jeszczę parę widoczków i na dół...
104 KB
Na szczęście powoli na dół...
142 KB
Hmmm... przed chwilą mówiłem im
84,6 KB
W wzbierającym deszczu dziury, przepraszam, jaskinia Głęboka, wyglądała przytulnie...
114 KB
Jednak z bliska już mniej malowniczo.
119 KB
Posiliłem Snikersem siebie i mrówkę i mimo coraz bardziej walącego w parasol deszczu pojechałem dalej.
63,9 KB
I znów ludzie pająki...
60,6 KB
Pada już na tyle mocno, że skałkowcy z menażkami chowają się pręciutko w Okienniku.
118 KB
Ostatni rzut matrycą na Skały Rzędkowickie... Zaczęło tak padać, że zdecydowałem się na, tfu... asfalt ;) i po ponad godzince wylewałem wodę z butów w domku.
84,1 KB
To już dzień 3., pieszy. Widok z zamku na przybliżone okolice trasy drugiego dnia.
66,7 KB
I jeszcze widoczek.
110 KB
Interpretacja pogodowa 1.i 2. dnia wycieczki. Na pierwszym planie dzień 1., na drugim planie dzień 2.
95,0 KB
Panorama z najwyższej wieży. Miała być 360, ale stojąc na blance w podmuchach wiatru zgubiłem ze 3 fragmenty układanki. Zostało ze 300 stopni.
1061 KB
Spotkaliśmy w zamku drużynę Czarnego... czegoś.
104 KB
Chłopaki się nie oszczędzali i trup słał się gęsto...
91,6 KB
Każdowieczorna meta. Polecam...
91,6 KB
Perspektywa żaby, bo za statyw służyła popielniczka i szklaneczka po coli... Tanie piwko, dobre jedzonko, kominek, grzaniec, przyjemna muzyczka... Nie miałem zniżek za reklamę :).
71,2 KB

 

Generated with Arles Image Web Page Creator