Ujeżdżacz SC Heckler
Strona głowna
Rower
Zimowe ciuchy na rower
Żagle
Galeria rowerowa
Galeria mazurska
Odsyłacze
TV-out


© Solar   GG 1834424

Ostatnie zmiany:
16.06.2008

ver. 2.51

Szczyrk
14.06.2008
Wypad na zwykły łikend, więc do Szczyrku. Z powodu pogody mieliśmy zrezygnować, jednak na podstawie czwartkowych prognoz pojechaliśmy. W sobotę pogoda się sprawdziła i nam odpuściła. W niedzielę już nie, więc był to pierwszy (i mam nadzieję, że ostani) jednodniowy wypad pod Skrzyczne...
Wierchomla
22-26.05.2008
Ten sam miesiąc, więc prawie to samo miejsce. Z prognoz wyglądało, że większość czasu spędzimy w najbliższej żulerni, ale batona 'Pogoda sprzyja odważnym' tym razem się sprawdziło. Deszcz nie przeszkodził w objechaniu kawałka trasy TC2008, więc natłukłem rowerem (i na piechotę) wiele kilometrów.
Piwniczna
01-05.05.2008
Najpierw miało nas być dwóch, potem trzech, czterech, a skończyło się na szóstce. Nie licząc cieniarki. :) Napodjeżdżaliśmy się, nazjeżdżaliśmy, natytłaliśmy w błocie. Czego chcieć więcej?
Bacówka nad Wierchomlą
15.03.2008
Nie był to wyjazd w zamyśle rowerowy i nie rower był najważniejszy. Nie tylko z powodu tego, że zima wciąż włada na szlakach... Ale skoro go zabrałem, nie odpuściłem. Dzięki temu rowerowo pożegnałem zimę w górach.
Okolice Łodzi cz. XVI
Skakacze
Ponieważ były naciski, że brak galeryjki Zima 2008, więc wstawiam galeryjkę Zima 2008. Tradycyjnie brak śniegu, za to wielki wysyp skakaczy, lataczy i innych.
Na Przehybel 2007
30.12.2007
Jak zwykle na Sylwestra zabrałem rower. Warunki "na dole" trochę różniły się od warunków "na górze", co spowodowało, że wycieczkę na optymistyczne 4h musieliśmy skrócić i zamknąć w 7h, ale i tak było jak zwykle, czyli super. Przehyba zimą zdobyta!
Szczyrk
22-23.09.2007
Gdzie, jak nie w górach, pożegnać lato i powitać jesień? A jak nie ma czasu, to gdzie, jak nie w Szczyrku? No i ponad miesiąc tam nie byłem. :)
Szczyrk
14-15.07.2007
Przesądny nie jestem, więc w piątek 13-ego nic nam się nie przydarzyło. Ale pamiętam film 'Sobota 14-ego'. I ten film był proroczy... :)
Szczyrk
30.06-01.07.2007
Najpierw zmieniłem rower. Nie miał uchwytu na bidon, więc kupiłem bukłak. Stary plecak nie współgrał zbyt dobrze, więc kupiłem nowy. I pojechałem to wszystko testować do Szczyrku...
Pilsko
8-9.06.2007
Kolejny półtoratysięcznik zdobyty. Prawdą jest, że w okolicach Pilska częściej się chodzi niż jeździ. Deszcz generalnie padał tam, gdzie mnie akurat nie było, ale na szlakach nie kurzyło się nic a nic. :)
Masyw Śnieżnika
28.04-06.05.2007
Dziewięciu dni nie spędziłem w siodełku. Spędziłem w nim trzy. Ale i tak się najeździłem po Śnieżniku i okolicach...
Okolice Łodzi cz. XV
Chyba wiosna
Zabrałem aparat i oczywiście spotkałem frirajdowców. Więc potestowałem aparat... I pogyzły mnie robale...
Beskid Mały
Leskowiec 2
30.12.2006
Śniegu ani ani, więc znów na górskiego Sylwestra zabrałem rower. Wietrzysko i inne spowodowały, że pojechaliśmy raz, na krótko. Ale intensywnie.
Pierwszy test nowego aparatu, więc zdjęcia różne... :)
Beskid Mały
Leskowiec 1
14-16.10.2006
Za oknem kolorowo, a w TV zapowiadają słońce i 18C - trzeba jechać w góry... TV kłamie!!! Było szaro, mgliście i zimno. Akurat przez te 3 dni...
Mała Fatra
14-17.09.2006
Moja pierwsza "wielka" wyprawa. 3,5 dnia z plecakiem po słowackich zadupiach, żeby zobaczyć Małą Fatrę. No i prezent urodzinowy. No i test 22l Deutera. No i jeżdżenie po górach...
Szczyrkowanie 2
29-30.07.2006
Kolejny mikrowypad łikendowy. Jeszcze trochę i opracuję trasę, na której nie trzeba schodzić z roweru :).
Szczyrk na burzowo
08-09.07.2006
Postanowiłem skorzystać z pięknej pogody i pojeździć po górach. Piękna pogoda dopisała w 50%, ale góry, jak zwykle, w 100%.
Zawody DH
Śmieciówa
02.07.2006
Najpierw mnóstwo kurzu wzbudzanego przez opony co najmniej 3.0, a potem tego kurzu spłukiwanie...
Beskid Śląski i Żywiecki
15-18.06.2006
W całkiem nowej, ostatniochwilowej ekipie, objechaliśmy Koniaków od północy i od południa. Zaliczyliśmy i Baranią Górę, i Wielką Raczę.
Pieniny
29.04-04.05.2006
Kolejny najdłuższy łikend nowoczesnej Europy. Wybywamy w Pieniny ku widokom, taniemu żarciu, taniemu piwu, byczeniu się i oczywiście jeżdżeniu na rowerze. Z byczenia się nic nie wyszło...
Okolice Łodzi cz. XIV
Nowa bryka!
Mnóstwo śniegu, zadowolony pies no i przede wszystkim nowe sprzęcicho :). Od tego momentu życie mojego tyłu stanie się lepsze :).
Gorce
02.10.2005
Miała być piękna złota jesień... Prawie była, nie licząc wcześniejszych dwóch dni ciągłych opadów, co mocno zabłociło góry. Na szczęście już w dniu wyjazdu z gór świeciło pikne słonko ;).
Babia Góra
30-31.07.2005
Ponieważ moja chęć na góry była większa niż możliwości i chęci innych, wylądowałem w Beskidzie Makowskim sam. Było ciężko, ale co cię nie zabije, to cię wzmocni... :)
Góry Opawskie
26-29.05.2005
Góry Opawskie są binarne(©Darq) - nie da rady wjechać na górę i zrobić kółeczka szczytami. Najpierw trzeba zjechać, potem znowu wjechać... A ponieważ jest raczej stromo i brak wyciągów, to się trochę nachodziliśmy :).
Ale jak zwykle było warto.
Downhill w Bełchatowie
01.05.2005
Poranna aura prawie popsuła nam szyki, ale potem na szczęscie deszczyk odpuścił. I tak z marszu wylądowaliśmy na "rodzinnej" majówce na zawodach na kopalnianej hałdzie.
Okolice Łodzi cz. XIII
Na spotkanie Wiosny
Chciałem zobaczyć, jak wygląda astronomiczna wiosna na żywo. Ale albo się minęliśmy, albo się spóźniła...
Okolice Łodzi cz. XII
Rowerospacer 1
Pierwszy rowerospacer czyli pies i rower na raz. Początek obiecujący...
Okolice Łodzi cz. XI
Loty 3
Zimowi skakacze. Tylko zimy brak...
Świętego Sylwestra
by 2 kółka
31.12.2004
Zachęcony całkowitym brakiem śniegu w Łodzi zabrałem na sylwestra w Gorce rower. Było zupełnie inaczej niż sobie wyobrażałem, ale i tak było super.
Okolice Łodzi cz. X
Śnieżne barykady
Po jednym dniu śnieżenia wybrałem się do lasu. Okazało się, że las nie za bardzo chciał, żebym się do niego wybrał... Ale byłem twardy :).
Okolice Łodzi cz. IX
Mgła
Bardzo mglista przejażdżka...
Okolice Łodzi cz. VIII
Jesień 2004
Nie udało się wyrwać w góry (jak na razie), więc kilkanaście zdjęć z łódzkich kolorów jesieni.
Szczyrk
10-11.07.2004
Ponieważ na miesiąc rower pójdzie w odstawkę, postanowiłem jakoś godnie go pożegnać. Padło na Szczyrk :).
Okolice Łodzi cz. VII
Loty 2
Znów skakacze. Z jednym wyjątkiem tylko i wyłącznie skakacze. Ja jednak nadal obstaję przy zdaniu, że w Łodzi jest za płasko na takie rowery :).
Serpelice nad Bugiem
10-13.06.2004
Płasko, komarzyście, ale pięknie. Tereny zdecydowanie widoczkowe i XC'owe...
KroWroZlot
Wisła, 21-23.05.2004
Nieoficjalny, choć wcale nie gorszy, zlot precla.
Wersja II (miszmasz ze zdjęciami Licha), choć nie dam głowy, czy ostateczna :).
Galerie z innego punktu widzenia są np. u Krowy...
Jura Krakowsko-Częstochowska
Podzamcze
14-16.05.2004
Bo kazali wziąć dzień wolny w pracy.
Pojadę tam jeszcze raz, bo jest gdzie pojeździć. Tylko zapłacę rachunek za słońce.
Okolice Łodzi cz. VI
Wielkanocny poniedziałek
Wreszcie w Łodzi napotkaliśmy ślady wiosny w postaci małych kolorowych kwiatuszków.
Spotkanie w Krakowie
20.03.2004
Spotkanie bez rowerów i nawet nie całkiem poświęcone rowerom.
Okolice Łodzi cz. V
Ostatni śnieg
Zbiorcze zdjęcia z trzech wycieczek. Wygląda na to, że były to ostatnie jazdy po śniegu tej zimy.
Widoczki, skakacze i inne zabawy na śniegu...
Okolice Łodzi cz. IV
Loty 1
Wciąż śnieżna wycieczka weekendowa, podczas której spotkaliśmy wędrowców przestworzy ;).
Okolice Łodzi cz. III
Zima 2003
Dwie zimowe przejażdżki po okolicach Łodzi.
Duuużo śniegu.
Okolice Łodzi cz. II
Jesień 2003
Jesienna przejażdżka po okolicach Łodzi.
Zdjęć raczej niewiele, bo bardziej zajmowałem się wykorzystywaniem pogody w celu pedałowania :).
Jura Krakowsko-Częstochowska
Olsztyn, 20.09.2003
Korzystając z temperatury, postanowiłem pojeździć po północnym krańcu Jury.
Okolice Łodzi cz. I
Lato 2003
Zdjęcia z okolic Łodzi latem.
Zlot 2003 Zlot precla, który odbył się 16-18.05.2003 na Ślęży pod Wrocławiem. Inne zdjęcia m.in. u Batona, WITa.
Góry Świętokrzyskie 2003
Wielkanoc
Weekend majowy
Zdjęcia z samotnej wyprawy po Sieradowickim Parku Krajobrazowym w kwietniu oraz z Łysicy, Łysej Góry i pasma Masłowskiego w maju. Tych majowych zdjęć nie jest dużo, ale z powodu mnóstwa ludzi na szlakach nie miałem serca do cykania zdjęć.
Czerwony szlak z Masłowa do Trzcianki jest super, choć nie jest szlakiem łatwym. Nie było też problemów z wjazdem rowerem na szlak łysogórski - strażnik leśny pobrał normalną opłatę i nawet się nie skrzywił.