Jednodniowa RockNRolla
Home

40,5 km - AVS 10,8 km/h - Vmax 40,5 km/h - ok. 1400 m przewyższeń

Zwyczajowy kierownik zwodził, kobieta kazała nie przeszkadzać w domu, więc spontanicznie zapakowałem się i wylądowałem w Bielsku sam. No może niezupełnie sam, bo na pierwszym podjeździe spotykam Pawła BB z HorizonBikes z kompanem i podjazd kręcimy razem. Starą szutrówką, a nawet nieznanymi mi skrótami...
...prosto pod Cygana. Po wczorajszej solidnej burzy i przy obecnej temperaturze wilgotność powietrza jest bliska 100% i po podjeździe nawet spodenki można wykręcać. Super.
Sam Cygan... W paru miejscach poleciało sporo drzew. Co więcej, szczególnie w górnej części, powychodziło tyle korzeni, że jazda to jeden wielki łomot. No i w jarze ze "strasznymi korzeniami" mostek zrobili...
Na dole żegnam się z chłopakami i ponieważ wszystkie media publiczne i osoby prywatne zapowiadają burze po południu, kręcę asfaltem z wybrzuszeniami na Szyndzielnię zaliczyć stare i nowe trasy nim wszystko spłynie błotem.
Trochę stania w kolejce (bo rowerów multum) i staję na Dziabarze. Sam, bo na górnej stacji słychać tylko RockNRolla po polsku, czesku i jakimś bliżej mi nie znanym języku. Dziabar świetny - o wiele lepiej się nim jedzie niż Cyganem. Obracam 2 kółka, żałując, że nie wziąłem większego pakietu...
...i 3 wjazd wykorzystuję na nowe.
Nie powiem, włożono tu kawał roboty. Sama trasa dla mnie to taka hybryda Superflow i Twistera. Są bandy, hopy, stoliki, duble, jest gdzie się pogubić. I jest długa. Trudno mi teraz wybrać, jak lepiej wracać na Kozią - RnR czy Dziabar+Dębowiec+asfalt. Plusem RnR jest to, że po małym podjeździe ląduje się na wlocie Cygana...
W 2/3 długości RnR rower zaczął wydawać tak przeraźliwe odgłosy, że wstyd było jechać. Zaciskam zęby, docieram do Cygana, wygrzebuję klocku z tyłu i o! Takie jaja.
Cygan w dół, nawodnienie i powrót klasyczny na górę. Jakieś tam burze pomruczały, ale generalnie nie próbują zabierać się za Bielsko.
Tym razem DH+. Kierownik mówił, że fajna.
Zjeżdżam trochę, zmieniam, zjeżdżam więcej, podjeżdżam skrótem i DH+ jeszcze raz. Potwierdzam, fajna. Fajniejsza niż obecnie Cygan.
Posiłek kierowcy w przydrożym barze na Błoniach, kąpiel w strumyku i do domu.